Koniec korzystnych podatkowo transakcji 


KONIEC KORZYSTNYCH PODATKOWO TRANSAKCJI

 

Skarbówka chce ukrócić działania, które pozwalają na podatkowe oszczędności.

Wybór korzystnej umowy zaszkodzi przedsiębiorcy. Takie mogą być skutki długo zapowiadanej nowelizacji ordynacji podatkowej. We czwartek Ministerstwo Finansów przedstawiło projekt zmian. Hitem jest klauzula obejścia prawa, która ma zapobiec obniżaniu podatków.

Eksperci nie mają wątpliwości – zaczyna się nowy rozdział w życiu przedsiębiorców.

– Fiskus będzie mógł podważyć praktycznie każdą transakcję gospodarczą dającą korzyści podatkowe – mówi Andrzej Nikończyk, doradca podatkowy, przewodniczący Rady Podatkowej Konfederacji Lewiatan. – Przykładem niech będzie przekształcenie spółki z o.o. w komandytową. Korzyść jest ewidentna: w pierwszej płacimy podatek dwukrotnie, w drugiej tylko raz.

Urzędnicy ocenią biznesowe decyzje

– Jeśli skarbówka uzna, że przekształcenie nie jest uzasadnione ekonomicznie, rozliczy podatek tak, jakby do niego nie doszło – tłumaczy Tomasz Piekielnik, doradca podatkowy w Piekielnik Business Consulting. I podaje inny przykład. Firma chce przenieść prawo do logo. Najpierw wnosi je do innej spółki, potem dopiero następuje sprzedaż. Urzędnicy mogą uznać, że prościej byłoby od razu logo sprzedać. A skutki podatkowe są zupełnie inne.

– Nowe przepisy dają fiskusowi możliwość ingerowania w decyzje gospodarcze przedsiębiorcy – mówi Michał Roszkowski, radca prawny, partner w Accreo. – To urzędnicy będą oceniać, czy postępuje on racjonalnie. Daje to im duże pole do popisu.

Kto znajdzie się na celowniku skarbówki? Przede wszystkim firmy działające w międzynarodowych strukturach, zakładające fundacje, inwestujące w obligacje. Interwencji fiskusa mogą też spodziewać się przedsiębiorcy tworzący spółki w rajach podatkowych i wnoszący do nich prawa do znaków towarowych czy know-how. Także jednak oszczędzający na podatkach (np. poprzez przenoszenie praw do wizerunku) sportowcy i artyści. To przykłady optymalizacyjnych działań podane w uzasadnieniu do projektu nowelizacji.

– Ministerstwo zapowiadało, że klauzula ma być wymierzona w duże firmy, ale nowe przepisy są tak sformułowane, że dotkną też małe – mówi Andrzej Nikończyk. – I to te, które wybierają legalne rozwiązania, tyle że pozwalające zaoszczędzić na obciążeniach fiskalnych.

Sztuczna konstrukcja 
do podważenia

Kiedy fiskus zakwestionuje transakcję? Wtedy gdy uzna, że przyjęta konstrukcja jest sztuczna, a jej głównym celem jest uzyskanie nieprzewidzianej w przepisach znacznej korzyści podatkowej. Czyli uniknięcia, obniżenia, a nawet odsunięcia momentu zapłaty daniny. Ze znaczną korzyścią podatkową będziemy mieli do czynienia, gdy w istotnej mierze poprawi sytuację finansową firmy.

Przedsiębiorca będzie mógł się wybronić, jeśli wykaże, że istniały ważne powody (np. ekonomiczne lub biznesowe) uzasadniające zastosowanie nietypowej konstrukcji. Jeśli mu się nie uda, urzędnicy obliczą podatek z jej pominięciem.

– Ten projekt wpisuje się doskonale w nasilającą się ostatnio politykę zastraszania przedsiębiorców (czego przejawem były np. interpretacje dotyczące spółek komandytowo-akcyjnych czy instrukcje Ministerstwa Finansów w sprawie odliczania VAT od samochodów) – komentuje Paweł Fałkowski, doradca podatkowy w kancelarii FL Tax. – Wielu z nich zrezygnuje z korzystnych podatkowo rozwiązań, obawiając się sporów z fiskusem. A przecież każdy ma prawo układać swoje interesy w najlepszy dla siebie sposób.

Przepisy działające wstecz

– Nie wyobrażam sobie normalnego działania firmy, jeśli te przepisy wejdą w życie – podsumowuje Tomasz Piekielnik. – Nowelizacja daje za dużo władzy w ręce urzędników.

Ministerstwo Finansów chce, aby regulacje o unikaniu opodatkowania obowiązywały dopiero od 1 stycznia 2016 r. – Z nowelizacji wynika jednak, że dotyczyć będą też wcześniejszych zdarzeń – mówi Michał Roszkowski.

Przypomnijmy, że klauzula obejścia prawa istniała już w polskich przepisach. Dziesięć lat temu Trybunał Konstytucyjny uznał jednak, że jest niezgodna z ustawą zasadniczą. Ministerstwo Finansów próbuje ponownie ją przeforsować.

 

autor: Tomasz Piekielnik

źródło: Rzeczpospolita