Wymiana udziałów – fiskus mówi nie sposobowi na optymalizację podatkową

Fiskus kwestionuje korzystne podatkowo transakcje w spółkach. Zmienia nie tylko interpretacje, ale i przepisy.

Wymiana udziałów to jeden z najlepszych ostatnio sposobów na podatkową optymalizację. Wygląda jednak na to, że już niedługo. Wprawdzie wspólnicy restrukturyzowanych spółek wygrywają w sądach spory z fiskusem, ale minister finansów się nie poddaje i na dodatek zmienia przepisy.

– Przeprowadzenie wymiany udziałów pozwala sprzedać je później bez podatku – mówi Agnieszka Wnuk, doradca podatkowy, menedżer w Crido Taxand. – To stosowany od wielu lat sposób na podatkowe oszczędności.

– Przy wymianie podwyższana jest wartość udziałów. Po to, aby przy sprzedaży naliczyć wyższe koszty – tłumaczy doradca podatkowy Tomasz Piekielnik. A adwokat Piotr Świniarski dodaje, że większość restrukturyzacji spółek mających na celu podatkowe oszczędności zaczyna się właśnie od wymiany udziałów.

Fiskus w końcu się jednak zorientował w optymalizacji. I zaczął zmieniać korzystne dla wspólników interpretacje.
Musi być większość

– Minister finansów twierdzi teraz, że transakcja musi być opodatkowana, jeśli samodzielne wniesienie udziałów nie zapewni spółce nabywającej bezwzględnej większości głosów w spółce, której udziały otrzymuje. Z wcześniejszych interpretacji wynikało, że wystarczy, by kilku wspólników wniosło udziały, a ich suma daje większość głosów spółce nabywającej – tłumaczy Agnieszka Wnuk.
Sądy za podatnikami

Minister powołuje się na obowiązującą od 1 stycznia 2015 r. nowelizację ustawy o PIT i o CIT. W przepisie mówiącym o tym, jak przeprowadzić transakcję, aby nie została opodatkowana, zastąpiono „wspólników" sformułowaniem „wspólnika".

Skarbówka przegrywa w tej sprawie w sądach, które twierdzą, że zmiana przepisu miała wyłącznie charakter redakcyjny (np. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach, sygn. I SA/Gl 409/16). Nie ustępuje jednak. Minister finansów w odpowiedzi na interpelację poselską nr 3466/2016 (w której zarzucono mu destabilizowanie systemu podatkowego) podkreślił, że on właśnie dąży do zachowania jednolitości stosowania przepisów.

Niedługo jednak skarbówka dostanie nowy oręż do ręki. W Sejmie kończą się prace nad nowelizacją ustawy o PIT i o CIT. Jej celem jest, jak twierdzi minister finansów, zamknięcie luk podatkowych, którymi wyciekały pieniądze.

– Z nowych przepisów wynika, że przeprowadzający wymianę udziałów będzie musiał wykazać, iż jest ona ekonomicznie uzasadniona. Jeśli mu się nie uda, fiskus uzna, że celem transakcji jest unikanie opodatkowania – mówi Tomasz Piekielnik. – Może się to skończyć określeniem dodatkowego podatku.
Opinia

Andrzej Zubik, radca prawny, starszy menedżer w PwC

Od 15 lipca obowiązuje zapisana w ordynacji podatkowej ogólna klauzula obejścia przepisów pozwalająca fiskusowi kwestionować transakcje dające podatkowe korzyści. Ma wykluczyć przeprowadzanie sztucznych i niemających uzasadnienia gospodarczego operacji. Mimo to planuje się wprowadzić w sprawie wymiany udziałów tzw. klauzulę szczegółową (ma obowiązywać od przyszłego roku). Skarbówce będzie łatwiej ją zastosować. Przepisy o klauzuli ogólnej przewidują bowiem wiele zabezpieczeń dla podatników, których nie ma w nowych regulacjach dotyczących wymiany udziałów. Pojawia się więc pytanie, czy te ogólne przepisy – i tak dające duże możliwości fiskusowi – nie wystarczą.

 

Źródło: Rzeczpospolita